Tatuś mojej córki choruje na cukrzycę typu I. Procent
zachorowania mojego dziecka na cukrzycę typy I nie jest wysoki, ale na pewno wyższy
niż dzieci rodziców, którzy nie chorują na cukrzycę.
Postawiliśmy sobie za cel nie prowadzanie do diety córki
produktów, które zawierają cukier w postaci sacharozy, maltodekstry, fruktozy,
laktozy, glukozy, syropów glukozowych, czy kukurydzianych….i wielu innych
odpowiedników cukru.
Czy łatwo jest żywić
dziecko bez cukru?
Z pozoru tak, ale jak zaczniemy rzeczywiście przyglądać się
temu co podajemy maluszkowi to okazuj uje się, że sprawa jest bardziej
skomplikowana.
Nam się udaje podawać małej produkty, które nie zawierają
dodatku cukru. Wymaga to od nas trochę wysiłku, ale jest warto.
Kiedy zaczynasz podawać dziecku warzywa i owoce to problemu z
dodatkowym cukrem nie masz, ale przy wprowadzaniu kaszek i herbatek pojawia
się.
Kaszki, które są powszechnie dostępne w sklepach tylko
nieliczne są bez cukru. Znalazłam jedną, którą może spożywać moja córka – jest alergikiem
na mleko, jaja i kukurydzę i wiele produktów z jej diety „wypada”. Znalazłam
BoboVity kleik ryżowy. Jest fajny w smaku, mała go lubi jeść. Dodaję do niego
owoce i powstaje świetny posiłek dla niemowlaka.
W momencie, kiedy zaczęliśmy wprowadzać gluten do jej diety,
okazało się, że kaszki glutenowe, typu pszenna manna zawierają dodatki cukru, a
te, które ich nie zawierają czeskiej lub niemieckiej firmy są bardzo drogie.
Postanowiliśmy podać jej najzwyklejszą kaszkę mannę orkiszową kupioną w klepie
ekologicznym. Mała bardzo dobrze na nią zareagowała i w jej menu jest obecna do dziś.
Kolejnym wyzwaniem, ale już mniejszym niż wybór kaszki był
wybór herbatki. Te granulowane, przeznaczone dla maluszków, aż kipią od cukru.
Zastanawiam się jaki jest sens podawać go małemu dziecku w „czystej” postaci.
Postawiliśmy na herbatki ekspresowe, fajna jest HIPP BIO rumiankowa – jest 100%
herbatką z rumianku, bez dodatku cukru.
Na co zwracać uwagę?
Na czytanie etykiem. To jest najważniejsze w podejmowaniu
decyzji o kupowaniu produktów dla maluszka. Czytajcie co producent dodał i sami
decydujcie czy chcecie to podać swojemu dziecku.
Nie bójcie się również wybierać produkty ekologiczne, są
droższe, ale zawierają 100% tego czego dziecko potrzebuje. Podajecie maluszkowi to co zrodziła natura,
bez dodatkowej chemii czy dodatków, które nie dodają dziecku zdrowia.
Jeżeli dziecko lubi
słodki smak, to co mu podawać?
1. Podawajcie owoce. Jeżeli wasze maleństwo może już jeść
owoce suszone to wprowadźcie do jego diety na II śniadanie , deser po obiedzie
lub na podwieczorek garstkę suszonych owoców. Świetnie sprawdzają się świeże
owoce w różnych postaciach, np.:
- w formie pokrojonej – kawałki banana, jabłka, winogron
- w formie musu – zmiksujcie banana z truskawkami lub innym
owocem i zobaczycie jak wasz maluch będzie się zajadał. Banan jest naturalnie
słodki, ma kremową konsystencję i idealnie sprawdzi się jako wypełnienie musu
- w formie koktajli – mleko, jogurt lub sok jabłkowy zmiksowany
z owocami, np. brzoskwiniami, gruszką lub mieszanką owoców: jagody, maliny, banan
czy truskawki, banan, brzoskwinia
- w formie sałatki owocowej – pokroić kilka ulubionych
owoców maluszka , wymieszać i gotowe
- w formie dodatku do śniadania – np. do jogurtu, kaszki,
2. 100% soki, np. jabłkowy, pomarańczowy
3. Do słodzenia używaj miodu. Pamiętaj aby miód był ze sprawdzonej
pasieki, dzięki temu dziecko będzie jadło to co jest w nim najlepsze, a nie
dodatek cukru czy syropu glukozowego, który pszczelarze potrafią karmić
pszczoły.
Co ze słodyczami?
W momencie rozszerzania diety niemowlaka nie ma potrzeby podawania
słodyczy w formie cukierków, deserków mlecznych czy czekoladek. Malec otrzymuje
z prawidłowe zbilansowanej diety to co jest mu najbardziej potrzebne.
Jeżeli został już nauczony
jedzenia słodyczy, to ustalcie z nim jakie będzie jabłko i kiedy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz